Oddaję dzisiaj do rąk państwa obszerny katalog, w którym przedstawiam mój przeszło dwudziestoletni dorobek twórczy. Obejmuje on prace bardzo wczesne, z okresu nauki
w krakowskich uczelniach, a także te ostatnie, jeszcze "świeże".
Znaczną część tej prezentacji stanowią obrazy olejne. Są też prace rysunkowe i grafika. Patrząc wstecz, z perspektywy tych wszystkich lat nauki, pracy i życiowych zmagań,
mogę dzisiaj powiedzieć, że moja twórczość jest próbą utrwalenia na płótnie czy papierze kolejnych etapów mojej wewnętrznej przemiany. Jest ono również odpowiedzią na zło, które wciąż zakorzenia się w ludzkich sercach. Poprzez moje obrazy wyrażam także potrzebę stawania się wolnym i niezależnym człowiekiem - człowiekiem, który dokonuje nieustannego wyboru między dobrem, a złem, prawdą, a kłamstwem, radością,
a cierpieniem, między wiarą i zwątpieniem. Niezwykle istotne dla mnie i mojej twórczości było zetknięcie się z dziełami wielkich malarzy i myślicieli - Michała Anioła,
Leonarda da Vinci, Rembrandta, Goyi, van Gogha, Chagalla, Malczewskiego, Nowosielskiego, Rodzińskiego. Doniosłą rolę odegrała również filozofia księdza Józefa Tischnera.
Dzisiaj, kiedy mija dwadzieścia lat od dnia, w którym uzyskałem dyplom artysty, widzę,
jak wielkie znaczenie miały dla mnie także przyjaźnie i wspólna nauka z rówieśnikami
w Liceum Plastycznym i ASP w Krakowie. Wiele z tych przyjaźni przetrwało do dzisiaj
i nieraz spotykamy się w "starym gronie", by wspólnie wspominać tamten czas, niezapomniane chwile, by dyskutować o malarstwie, życiu, naszych smutkach i radościach. Chcę podkreślić, że moja najbliższa rodzina, wywarła największy wpływ na tematykę
i kształt mojej twórczości. Przez wiele lat nurtowało mnie pytanie: Jakie treści pragnę przekazać odbiorcom mojej sztuki?" Myślę, że w moich obrazach mogą oni odnaleźć alegorie podstawowych wartości - miłości, wolności, wiary. Posługując się często pejzażem z moich stron, ukazuję świat bliski człowiekowi. Ten zły, który niesie ze sobą cierpienie, zwątpienie, egoizm i ten dobry - pełen wiary nadziei i miłości, bo przecież ludzkość ciągle dokonuje wyboru. Jestem wychowany w tradycji chrześcijańskiej,
w umiłowaniu Boga, człowieka i przyrody. Poprzez moją działalność, i to nie tylko artystyczną, tę właśnie tradycję pragnę przekazać ludziom, przede wszystkim młodym, szukającym pozytywnych wartości w życiu. Za swój największy sukces uważam spotkanie z Ojcem Świętym, Janem Pawłem II, kiedy to ofiarowałem mu jeden z moich obrazów
pt. "Autoportret z rodziną w trzecim tysiącleciu". Wszystkich, którzy w mojej twórczości odnajdują świat bliski sobie, zapraszam do Spytkowic, gdzie w posiadłości "Rusnakówka" prezentuję moje obrazy na stałej ekspozycji.

Czesław Rusnak